eminem

Temat: Rzucam paleie
Jednym pomaga sama świadomość,ze papieros jest na wyciągnięcie ręki.Jest to głód
nikotynowy.Zależy ile paliłeś.Moim zdaniem lepiej stopniowo ograniczać niż od
razu rzucać.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,176,81945783,81945783,Rzucam_paleie.html



Temat: biorezonans na palenie?
Jezeli to jest firma Monadit[?] w okolicach szpitala na Bielanach to bylem
okolo trzech lat temu. Wyglada to dosc smiesznie. Przynosisz ze soba peta z
ostatniego spalonego papierosa. Wkladaja to do metalowego pojemiczka
podlaczonego kablami do jakiegos elektronicznego urzadzenia. Dlonie kladziesz
na plytki metalowe rowniez podlaczone do tego urzadzenia.Puszczaja to w ruch.
Trwa do pol godziny. U mnie dzialalo. Odczuwalem miejszy glod nikotynowy ale
tylko moze przez dwa dni.A byl to poczatki powrotu do nalogu po cztrech latach
przerwy:( .Palilem papierosy do 15.01.03. Teraz nie pale ale ciagle mam na nie
ochote. Przerabane:(. Moze kilka takich seansow by pomoglo?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,71,6968899,6968899,biorezonans_na_palenie_.html


Temat: Nie chce mi się żyć przez...papierosy
Nie ma jednej recepty.
Ja już palę prawie 40 lat,nieraz próbowalem zerwać z tym paskudnym nałogiem.Niestety sama siła woli to często za mało.Jak byłem unieruchomiony po operacji kręgosłupa to w sposób oczywisty nie było możliwości palenia.Wystąpiły wtedy u mnie bardzo przykre objawy odstawienia (omdlenia,dygotanie ciała) i musiałem mieć podawane tabletki z nikotyną.Teraz jestem w trakcie odzwyczajania się przy pomocy tabletek "Niquitin".Skutecznie usuwają głód nikotynowy ale są piekielnie drogie.Niestety farmacja musi zbijać majątek na cudzym nieszczęściu.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,176,67071534,67071534,Nie_chce_mi_sie_zyc_przez_papierosy.html


Temat: Uczniowska moda na kichanie
Uczniowska moda na kichanie
Faktem jest, że tabaka powinna być sprzedawana tylko osobom pełnoletnim (jak
również alkoholi czy papierosy). Drodzy rodzice zadajcie sobie pytanie, Czy
lepiej żeby wasze dziecko sięgało po alkohol czy narkotyki, czy może po tabakę
która jest najmniej szkodliwa z tych wyżej wymienionych? Ja mam 16 lat i wciągam
tabake od ponad 2 lat, i nie robie tego dla "szpanu" czy pokazania że się jest
"kimś". Tabaka posiada liczne walory smakowe i lecznicze. (np. na katar) Nie zam
także nikogo kto by się od niej uzależnił. Ośmiele się nawet nakłonić do
spróbowania zażywania osobą palącym gdyż tabaka zaspokaja głód nikotynowy, a
przy tym jest mniej szkodliwa i smaczniejsza.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,62,53005728,53005728,Uczniowska_moda_na_kichanie.html


Temat: Mowa trawa
Aniu droga, Don nie potrzebuje mnie ani nikogo do stawania w obronie :-))))

Myslalam, ze zapytania byly o aktualne miejsce (mam glod nikotynowy polaczony z
pomrocznoscia jasna, i prosze o wybaczenie :-)

Oregon zakonotowalam :-)


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,14420,27320797,27320797,Mowa_trawa.html


Temat: Jak rzucic palenie

YSolaris wrote:
:: ja rzucałem za pomocą terapii konopiami indyjskimi, skutecznie :P

To nic nie daje, po marihuanie jeszczcze bardziej ciągnie do nikotyny. ;)
A skun + browar + szlug to podstawa. ;-)

Y
No właśnie u mnie było zupełnie odwrotnie, zabijało głód nikotynowy na
długie długie godziny, pewnie dlatego że paliłem dawki znacznie PONIŻEJ
wartości psychoaktywnej. Pewnie chodziło o to, że "coś" się paliło. No i
faktem jest, że to jednak - słaby bo słaby - ale psychotrop. Łatwiej można
było sobie coś na nim wmówić.


Źródło: topranking.pl/1851/jak,rzucic,palenie.php


Temat: Rzucilam palenia
Nie palę uż od ponad 15 lat, a paliłam dużo i mocne papierosy (carmeny i
gorzej). Za trzecim razem udało się, ale z pomocą leku z Niemiec, który
likwidowal głod nikotynowy. Dużym problemem były dla mnie nawyki, czyli kawka
+p, telefon+p itp. Latałam z żyłką w ręku, żeby czyms zając palce. Udało mi
się, ale na wadze to sie odbiło. Natomiast tak lubiłam palić, że nawet dzisiaj
nie odważyłabym sie zapalić jednego tylko papierosa, bo wiem, że wróciłabym do
nałogu. Trzymaj się dzielnie, bo w sumie warto.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,12248,8793347,8793347,Rzucilam_palenia.html


Temat: palenie w ciazy
Do wszystkich moralizatorek: Czy któraś z Was próbowała rzucić palenie po 20
latach kopcenia jak komin fabryczny??? Gdyby to było takie łatwe, to chyba nie
byłoby w ogóle tego nałogu...
Paliłam przez cała ciążę ok. paczki dziennie (ograniczyłam o POŁOWĘ). Początkowo
myślałam, że i tak nic z tego nie będzie - miałam przedtem dwa poronienia i
jestem strasznie stara jak na pierwsze dziecko. Minęły trzy miesiące,
zagrożenie stawało się coraz mniejsze... Wtedy pomyślałam, że skoro przez te
trzy pierwsze miesiące paliłam jak smok, to teraz już i tak wszystko jedno,
dziecko już jest na pewno doszczętnie uwędzone. Później dowiedziałam się, że w
przypadku palenia jest akurat odwrotnie - większe znaczenie ma właśnie ten
późniejszy okres, opłaca się rzucić nawet w ostatnim miesiącu. Przestałam palić,
kiedy wylądowałam w szpitalu dwa tygodnie przed porodem - po prostu nie było
innej możliwości, najpierw musiałam leżeć, potem miałam zakaz opuszczania
oddziału, a wszędzie były czujniki dymu. W domu nigdy by mi się to nie udało.
Okazało się, że w moim przypadku chyba nie istnieje coś takiego jak głód
nikotynowy, w każdym razie zupełnie tego nie odczułam. Za to mam tak silne
przyzwyczajenia i skojarzenia różnych miejsc i czynności z paleniem, że do tej
pory na każdym kroku szlag mnie trafia - na przykład nie potrafię jeść, jeżeli
potem nie mogę zapalić ( w związku z tym nie jem, za to obżeram się cukierkami i
ciasteczkami... i tyję - całe życie nosiłam rozmiar 34, teraz mam 40. Zgroza!)
Dziecko urodziło się w 34 tygodniu, 10 punktów Apgar, z hipotrofią (za małe w
stosunku do wieku) - miała 1530 g i 45 cm. Lekarze twierdzą, że samo palenie nie
mogło spowodować aż tak małej wagi, musiało być coś jeszcze. Natomiast
przedwczesny poród raczej ma związek z paleniem. W inkubatorze była tylko
tydzień, rosła jak na drożdżach, od początku żarła jak koń. Jako wcześniak
przeszła mnóstwo różnych badań i okazała się zdrowa i silna. Jedyny problem to
asymetria i wzmożone napięcie mięśniowe - bez związku z paleniem, mnóstwo dzieci
tak ma. Teraz ma 5,5 miesiąca, jest zdrowa, pogodna, wesoła, waży 5,5 kg.
I zapomniałam dodać, że jest najpiękniejszym dzieckiem na świecie oczywiście!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,216,59991716,59991716,palenie_w_ciazy.html


Temat: Tym razem sie uda!
Hej! Ja też rzucam którys raz już palenie. Zawsze to rozbijało sie o spotkania,
imprezkę, piwko ze znajomymi. Zaczęłam unikac wychodzenia, bo obserwowanie
palących, walka ze soba to była męka. Łapałam sie na tym, że nie skupiałam sie
na rozmowie, nie słuchałam innych, nie uczestniczyłam w dyskusjach, ale albo
cała uwage skupiałam na obserwowaniu osoby która w danym momencie pali, albo
walczyłam z chęcia zapalenia.
Teraz mija tydzień niepalenia i jest dużo lepiej niż ostatnio, przez cały
weekend miałam spotkania ze znajomymi i dałam super radę dzięki gumie nicorette.
Po prostu jak już wychodziłam do knajpki to rzułam po drodze gumę, bo
wiedziałam, że zaraz mnie dopadnie głód nikotynowy, nosze tez ze soba
wydrukowane 37 punktów z książki Allena Carr'a i to mnie też mobilizuje.
Ej Wioletta4, damy radę! :-)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,45398,62888810,62888810,Tym_razem_sie_uda_.html


Temat: Rzucanie palenia w Częsttochowie
Zgadzam się z moją poprzedniczką!!!!!!!
Rzucenie palenia w 99,9% zależy od samego rzucającego.
To głównie psychika powoduje "głód nikotynowy".
Mnie lekarz straszył śmiercią i też nie pomogło.
W końcu, przemyślałem to w ten sposób: Nie może być tak, by jakiś
kretyński nałóg decydował o tym, co będzie robił homo sapiens sapiens.
A paliłem do 60ciu sztuk dziennie.
Mało z tego, położyłem sobie paczkę papierosów na stole wraz z
zapałkami. I za każdym razem gdy nachodziła mnie chęć sięgnięcia po
papierosa, pokazywałem tej paczce " znak Kozakiewicza ".
Pomogła przekora i odrobina pomyślunku. No bo jak może
człowiek w miarę normalny, pozwolić kierować sobą jakiemuś
odruchowi w dodatku trującemu w dodatku za własne, ciężko zarobione pieniądze.
Powiem szczerze - nawet nie było trudno. To dzisiaj,
po 11 latach nie palenia, czasami nachodzi mnie ochota by zapalić.
Raczej fajkę dla szpanu niż papierosa. Ale z tym sobie poradzę,
Przynajmniej mam taką nadzieję.
Pozdrawiam,
Dyzio.

p.s.
jeśli jednak odłożysz papierosy, nie wolno Ci po nie
sięgnąć pod żadnym pozorem. Pierwszy papieros przekreśli całą
dotychczasową nad sobą pracę.
trzymam kciuki!!!!!!

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,89018061,89018061,Rzucanie_palenia_w_Czesttochowie.html


Temat: Rzucanie palenia!
jancio pisze:

YArt pisze:

| TABEX
| jest tanie i działa

rotfl :)
Działać działa, a jak fajki po tym smakują...mniam :)

Y
Tabex bierzesz wtedy kiedy chcesz rzucić palenie
poza tym działanie tego specyfiku polega na tym aby zaspokoić
"głód nikotynowy" receptorów aktywnych podczas palenia
więc jak fajka może po tym lepiej smakować?
Pewnie głosowałeś na PO?

Y| Poza tym jak masz ochote na peta to weź 10-15 głębokich oddechów

rotflmao :)
Żeby móc się potem głębiej zaciągnąć ?

Y
to pomaga

Y| poszukaj w necie jak sobie radzić w ciągu pierwszych dni.

pierwsze dni, jakbyś czytał - to ma już za sobą :)

Y
a co? Rzucanie palenia to kuracja jednodniowa?
Ja przygotowałem się dobrze, bo nie wierzyłem w swoją silna wolę
stąd wspomaganie Tabexem. Jest to chyba najłagodniejsze odzwyczajenie
organizmu od nikotyny, cały proces trwa bodaj 3 czy 4 tygodnie.

Y| Można rzucić fajki, to nie jest wcale takie trudne, TRZEBA TYLKO CHCIEĆ

Wreszcie, po trzech kwartałach, napisałeś coś sensownego w tym roku :)
problem w tym że prawie żaden palacz NIE CHCE. Co najwyżej czuje że robi
się za drogo (czyli musi ze względów ekonomicznych), rodzina marudzi
(czyli jest zmuszany szantażami emocjonalnymi), ewentualnie przechodzi
chwilową paranoję że zachoruje i umrze (tak jakby bez palenia miał żyć
wiecznie, młody i zdrowy).
Mało który CHCE, a jak naprawdę CHCE - to żaden TABEX ani ZYBAN nie jest
tak naprawdę potrzebny :)

Jancio

Y
Nie kojarze twojego nicka z sensownymi wypowiedziami
ale zwróce w przyszłości uwagę na to co piszesz.


Źródło: topranking.pl/1750/93,rzucanie,palenia.php


Temat: Mirka polska Britney Spears.
O miksdałnie to ja przynieslem, a co do Waves to ponoc jest niewesolo,
kombinuja chlopaki jak konie pod gore zeby to ktos uczynil nie plamiac sie za
bardzo. Wiec uwazaj.
A Gregor, jak najbardziej, pchnalby sobie takim superspecem, zwlaszcza ze go
glod nikotynowy od czasu do czasu dopada. wiec w sam raz rozrywka.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,125,13129959,13129959,Mirka_polska_Britney_Spears_.html


Temat: glod jest jak chinczyk
Naprawdę rzucić ... jeżeli masz jakiś powód rzucenia i
palenie ci w czymś przeszkadza ... najczęsciej w zdrowiu
może urodzie albo licho wie w czym ... w każdym razie
naprawde chcesz nie palić ... jak z miesiąc nie będziesz
paliła i odejdzie ci głód nikotynowy to wtedy będziesz nie
paląca ... palaczką ...

tak jak trzeźwa alkoholiczka ...

kilka dni i tygodni nawet to każdy palacz od czasu do
czasu wytrzymuje ...

ano przyszłośc pokaże ...

najważniejsze jest twarde i zdecydowane NIE PALĘ zawsze i
wszędzie ...

deo
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,176,70467474,70467474,glod_jest_jak_chinczyk.html


Temat: odwyk
paliłam ok. 15 lat. Jeżeli chodzi o " kurację" to wszystkiego dowiesz się na
miejscu. Mnie naprawdę pomogło, choć spotkałam się z opiniami, że reklamuję
tę "kurację". Pewnie, że ciężko było mi pozbyć się nawyków związanych z
paleniem, ale gdybym odczuwała głód nikotynowy to raczej nie dałabym rady. Nie
żałuję, że spróbowałam tego sposobu pomocy.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,52469547,52469547,odwyk.html


Temat: Chcę uwierzyć, że i mnie może się udać
PÓŁ ROKU :-))
Ależ się cieszę!!!
Dokładnie dziś rano o 8-mej minęło sześć miesięcy od dnia kiedy zapaliłam
ostatniego jak dotąd papierosa:-)
I mam się nadal całkiem dobrze - tamte paczki nadal leżą jak leżały, czasem
wytrę je z kurzu... Jakoś nie ma chętnych a i mnie zupełnie nadal nie ciągnie.
Ostatnio usłyszałam, że podobno ten tzw. "głód nikotynowy" jeszcze przede mną -
oj, zmartwiło mnie to nieco, ale ...
Gratuluję sobie (i każdemu!!!) każdego dnia bez papierosa:-)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,176,37031603,37031603,Chce_uwierzyc_ze_i_mnie_moze_sie_udac.html


Temat: palicie dziewczyny??
Po 3 miesiącach niepalenia / staż miałam w paleniu ponad 30 lat - wypalałam do
30 szt/wykryto u mnie HAsi- NIENATURALNIE TYŁAM, PUCHŁAM CAŁA,byłam osowiała,
obolała, to miała być reakcja organizmu na głód nikotynowy , póżniej szukano
wszelakich schorzeń, już nie miałam sił chodzić - kiedy poprosiłam o wizytę
domową - dostałam dopiero skierowanie na zbadanie tarczycy!!!!!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,24776,24764687,24764687,palicie_dziewczyny_.html


Temat: palacze samochodowi
palacze samochodowi
gdy jadę samochodem mój głód nikotynowy wywoływany jest jakimś dziwnym
zakrzywieniem czasoprzestrzeni. mijające kilometry podają fałszywą informację
co do potrzeby wypalenia papierosa. im szybciej jadę, tym czas pomiędzy
jednym i drugim papierosem jest krótszy. na trasie z katowic do warszawy
potrafię wypalic z pół paczki papierosów.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,20,22759481,22759481,palacze_samochodowi.html


Temat: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa...
kurcze nie miało byc wycofywane tylko ze nie sa objete zniżka :| ja chyba
spałam jak pisalam tamtego posta hihihi albo to głod nikotynowy bo musze sie
wam pochwalić całe 7 dni jestem bez papierosa :)

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,37372,63351347,63351347,nowy_lek_Zactima_ostatnia_szansa_.html


Temat: Ja tez nie pale.
Nie pale siedem miesiecy, papierosy zastapilam guma z nikotyna , problem
polegal na tym ,ze wpadlam w straszliwy nalog ssania gumy , jednym slowem z
deszczu pod rynne, kazda proba odstawienia gumy z nikotyna doprowadzala mnie do
placzu ,nawet mialam gorszy glod nikotynowy jak po fajkach.Dzis mija miesiac
pokonania walki z nalogiem rzucia gumy.A jeszcze kilka miesiecy wczesniej
palilam 60 fajek .... okropnosc
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,176,25060951,25060951,Ja_tez_nie_pale_.html


Temat: Mój problem z nadwagą :( (długawe)
Hej !
    Mam powazne problemy z nadwagą. Zawsze miałem, ale problem pogłebił się
po rzuceniu palenia jakieś 5 lat temu. Coś nie mogę zebrać się w sobie i
schudnąć jak kilka lat temu (prawe 15kg) w 5 miesięcy. Niestety nastąpił
efekt YO-YO :( i nie mogę się wydostać z nadwagi 180cm/95 kg :( (ta waga już
stoi raczej nie ma tendencji wzwyżkować).  Wydaje mi się (słyszałem że coś
takiego jest) że pomogło by mi coś co wrzucałbym do żołądka i to by tam
pęczniało i hamowało łaknienie, które w moi m przypadku jest dość spore. W
zasadzie nie znam uczucia sytości :( Szczególnie wieczorami jestem jakiś
poddenerwowany i czuje jakiś niepokój. Często łapie się na tym że w zasadzie
niewiadomo po co ide do kuchni i patrze co w lodówie :(  Ten głód bardzo
przypomina mi głód nikotynowy który te pare lat temu mi towarzyszył podczas
rzucania nałogu. Paradoksalnie wydaje mi się że nie jem jakoś bardzo dużo,
tylko głupio. Wygląda to tak: rano : 1 buła z jakimś żóótym serem, potem 2
kawy w ciągu dnia pracy i spokojnie do 16 nie potrzebuje nic jeść, nie
jestem głodny. (kiedyś np. próbowałem brać coś do jedzenia, ale często
przynosiłem to do domu bo zapominałem). Potem wracam do domu i jem obiad (ok
17-18 - wtedy już jestem dosyć głodny i chyba troszke za dużo sobie
przygotowuje żarcia (oczy by więcej zjadły niż potrzeba). Potem częstokroć
nic już nie jem, choć jak powiedziałem często mnie nosi po kuchni i wrzuce
plasterek czegoś tam, jakiś jogurcik, piwko, jak piwko to jakieś paluszki,
łyżke dżemu itp. Generalnie wydaje mi się że powinienem jakoś jednak
zmniejszyć ten obiad a potem coś ze sobą zrobić żeby tak nie nosiło
wieczorem BO PRZECIEŻ NIE JESTEM GŁODNY !!!
Słuchajcie, generalnie Atkinsy, MM i inne odpadają, nie jestem w stanie nic
tam sobie pichcić szczególnego.  Najlepeij reagowałem na diete NŻT ale
musiałem być dobrze zmotywowany a i nie nadługo starczało zapału.
Są jakieś środki farmakologiczne które by wychamowały takie łaknienie ???

Pozdrawiam
Macio


Źródło: topranking.pl/1561/moj,problem,z,nadwaga,dlugawe.php


Temat: Magtomal - zaczynamy:)
Ja też wciąż wsród niepalących. Przychodzą momenty, w których mam OGROMNĄ ochotę
na papierosa, ale nie ulegam. Właściwie to nie mam ochoty na samego papierosa,
tylko na rytuał z zapalaniem (i paleniem) go związany. To by potwierdzałao to,
co piszesz: nie ma czegoś
> takiego jak głód nikotynowy.
Stresów miałam masę i NIC.
Za to przytyłam (5 kg) - od jutra idę na aerobik (obietnice ćwiczenia w domu
pozostają tylko obietnicami). Mam tak dużo zajęć, że jeszcze jedne nie zrobią
różnicy.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,176,67051751,67051751,Magtomal_zaczynamy_.html


Temat: Rzucanie palenia
Szczerze to, to bardziej sluzy do tego aby zaspakajac glod nikotynowy mniej
sobie szkodzac niz palac tradycyjne papierosy i nie przedawkowujac nikotyny jak
przy rzuciu gumy itd..
nie sluzy to zasadniczo do rzucania, bo odruch palenia zostaje, aczkolwiek da
sie, bo sa plyny z rozna zawartoscia nikotyny az do takich zupelnie beznikotynowych.

Ja zanim zaczelam palic efajki totalnie rzucilam palenie, ale niestety na
imprezach czesto czulam potzrebe zapalenia. zwykle papierosy przestaly mi
smakowac i na dodatek zle sie po nich czulam.
moj chlopak natomiast przeszedl ze zwyklych fajek na to niemal od razu.

no ja ogolnie polecam, glownie dlatego, ze to nie smierdzi, nie trzeba zima
wychodzic na papierosa, wychodzi taniej i nikt biernie nie pali :D
tylko nie mozna palic 'po studencku' ;-)

nie wiem co mam ci jeszcze napisac.. trzeba chciec sie przestawic, bo jak ktos
nie bedzie chcial to tego nie zrobi.. tak samo jak z rzucaniem zreszta ;)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,86228,98155382,98155382,Rzucanie_palenia.html


Temat: nastawanie na wolność kopacz
easz napisała:

> W tym przypadku, to problem jest w tym, że bywa że kiedy się
> natknąć na palacza, to on bez ogródek ogranicza wolność
> niepalącego i ma to w nosie.
> A od czystego, tfu, zwykłego powietrza jeszcze żaden palacz
> nie ucierpiał, ani jego wolność. Wniosek - wystarczyłaby odrobina,
> bo ja wiem? kultury? Dlaczego nie wystarcza?

Gdyby potrzeba było tak niewiele, nie mówilibyśmy o nałogu, nie powstawałyby
środki ułatwiające rozstanie się z paleniem i nie byłoby tylu palaczy, którzy
bardzo chcieliby to rzucić, a nie potrafią. Przecież to nie czyste powietrze
jest czynnikiem powodującym głód nikotynowy. We wszystkich miejscach
publicznych, tam, gdzie niepalący muszą się stykać z palaczami, bezwzględnie
należy zakazywać palenia. Ale w prywatnych niech się trują według własnego
widzimisię, jeśli tylko właściciel miejsca na to pozwala.

> W knajpach do tej pory też było i jest tak - wydzielone miejsce, w
> znaczeniu 'przestrzeń', nie 'pomieszczenie' - skutek taki, że i tak
> wszyscy oddychamy papierochowym dymem. To jest ok? taka fikcja?

Nie jest ok, bo niepalący otrzymuje fałszywą informację. Dlatego warto skończyć
z tą fikcją i domagać się od właściciela jasnej deklaracji, że niepalący w jego
lokalu może liczyć na czyste powietrze. Potraktować to jako część umowy i w
razie niedotrzymania - domagać się odszkodowania. I tylko taka powinna być rola
państwa - pilnowanie, aby umowy były dotrzymywane.

> Masz oto winnych, sami się w stopę postrzelili, więc do siebie te
> pretensje może, co.

Nie mam o co mieć do siebie pretensji.

> Aborcja jak widać, jeśli ktoś wcześniej hehe-nie widział, to jest
> zupełnie inna sprawa.

"Gdy wyrośnie kwiat ze ziemi,
wszyscy są uszczęśliwieni.
Ale gdy wyrośnie trawa,
to już całkiem inna sprawa."

> Zresztą ktoś, kto pitoli szumnie o wolności papierochowej - będąc
> ministrem zdrowia! - a nie widział tego w kwestii przymusu badań,
> realnie (w naszych warunkach zwłaszcza) uderzającej w wolność i
> godność, w niezbywalne prawa - ma coś nie tak, jak w poście
> założycielskim. Amen.

Lektura FF dowodzi, że wybiórczość spojrzenia na wolności obywatelskie jest
cechą nie tylko pani minister.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,212,105554040,105554040,nastawanie_na_wolnosc_kopacz.html


Temat: NFZ oszczędza na chorych na schizofrenię?
Zaplikować przez miesiąc!
Zaplikować przez miesiąc "stare" leki panom dyrektorom i innym z NFZ, a
podpiszą każdą decyzję (jeśli oczywiście nie będą w czsie podpisywania
zasypiać)!
Widziałem te "skutki uboczne" starych leków!
Chory po ich zażyciu zachowuje się jak staruszek, który tylko je, śpi i nic go
nie interesuje! A do tego nikotyna! Nikotyna przy tych lekach to prawie norma!
Głód nikotynowy jest ogromny!
To jest straszne dla normalnego człowieka, jeśli słyszy że "państwo" oszczędza
na chorych! A co mają powiedzieć rodziny i bliscy pacjentów? Rozpacz!
Biedny kraj, biedni ludzie!
Ale są równi i równiejsi!
Gdyby dziecko tego pana z NFZ chorowało, miało by wszystko, łacznie z leczeniem
w szwajcarskich prywatnych klinikach!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,33751171,33751171,NFZ_oszczedza_na_chorych_na_schizofrenie_.html


Temat: NAjskuteczniejszy sposob na rzucenie palenia
cześć, Belgijko, miło cię znów widzieć,...
...z mojego doświadczenia wynika, że rzucanie trzeba zacząć od poważnego
ograniczenia. Ja to zrobiłem tak: paliłem ongi paczkę dziennie. Ale ograniczyłem
do około 5-7 w ten sposób, że przestałem palić "głupio", tzn. nie palę na ulicy,
na przystanku i w innych miejscach i sytuacjach przypadkowych. Palę tylko wtedy,
kiedy siadam sobie wygodnie i robię np. kawę, mam chwilę dla siebie. W ten
sposób obniżyłem głód nikotynowy. Dzięki temu są dni, kiedy w ogóle nie palę, bo
mam jakieś miłe zajęcie na świeżym powietrzu, a mój organizm nie domaga się już
porcji narkotyku. Teraz zabiorę się do rzucenia na dobre.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,13,101538768,101538768,NAjskuteczniejszy_sposob_na_rzucenie_palenia.html


Temat: Trzeci dzień niepalenia...
elle1977 napisała:
> aagustsw - nikt mnie nie kusi:) i to jest najgorsze - to ja sama
> siebie wiodę na pokuszenie;) ciągłymi myślami o papierosie.
____________________________________________________________.
To jest suuuper...- To jest polowa juz sukcesu, jezeli wiesz,
ze to Ty sama sobie jestes tylko wrogiem...!
Ale nie walcz przypadkiem sama z soba, bo takiej walki nie
potrafisz wygrac... - Poddaj sie temu "Zlu", ktore siedzi w
Tobie i w kazdym z nas i ktore namawia Cie abys zapalila... -
Zneutralizuj to "Zlo"... - Nie daj mu zadnych szans. Ono
potrafi sztucznie "zadowolic" Cie tylko na krociutko... -
Stan po stronie dobra... Glod nikotynowy, mimo ze z jednej
strony nalezy do jednych z najsilniejszych, ale z drugiej
strony jest slabiutkim i nie przynosi zadnych skutkow ubocznych
w organizmie podczas zaprzestania palenia, w porownaniu (np.) z
alkoholem; trzesace sie cialo, padaczki, delirium, itp...
Trzymam kciuki za Ciebie...!!
A... ;-))
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,176,72842088,72842088,Trzeci_dzien_niepalenia_.html


Temat: Narkotyki.
Y 27-01-2006
Palenie tytoniu jest uzależnieniem równie silnym, jak uzależnienie od narkotyków, a czasem nawet ocenianym jako silniejsze; niektórzy pacjenci, którzy odstawili alkohol, heroinę czy kokainę twierdzą, że rzucić palenie jest o wiele trudniej. Uzależnienie od nikotyny powinno być traktowane jako problem medyczny i leczone tak, jak każda inna choroba: właśnie ono jest główną przyczyną uniemożliwiającą rzucenie palenia.
Nikotynizm
Zobacz również:

* Metoda rzucania palenia Allena Carra
* Korzyści zdrowotne po rzuceniu palenia
* Leczenie uzależnienia od tytoniu
* Objawy POCHP - kaszel
* Astma i przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) - podobieństwa i różnice



Prof. W. Zatoński kierujący badaniami nad zdrowiem Polaków w Centrum Onkologii w Warszawie szacuje, że prawie 50 proc. palących Polaków jest głęboko biologicznie uzależnionych od nikotyny.

Podobnie jak inne środki uzależniające nikotyna oddziałuje na systemy nagradzania w mózgu związane z odczuwaniem przyjemności, powoduje zwiększenie ilości dopaminy w połączeniach międzyneuronalnych stymulując system nagradzania. Dopamina daje odczucie przyjemności po zapaleniu papierosa, wzmacnia uzależnienie, a obniżenie jej poziomu w centralnym systemie nerwowym jest odpowiedzialne za objawy odstawienia po rzuceniu palenia.

Poza tym papieros wyzwala reakcje odruchowe związane z różnymi zmysłami np. wzrokiem, słuchem, węchem, które pobudzają system dopaminergiczny i wywołują potrzebę środka uzależniającego: głód nikotyny. Stres także stymuluje system dopaminergiczny i dlatego wyzwala potrzebę palenia. Według ostatnich badań już niewielkie ilości nikotyny mogą wytworzyć w komórkach nerwowych tworzących system nagradzania taki stan pobudliwości, że mózg będzie chciał jej więcej. Już pierwszy zapalony papieros może wyzwolić tę reakcję, a tym samym uzależnienie od nikotyny.

Uzależnienie od nikotyny rozpoznaje się, jeżeli występują przynajmniej trzy z poniższych cech: silne pragnienie lub poczucie przymusu jej przyjmowania, tolerancja, zespół abstynencyjny, czas trwania nałogu dłuższy niż palacz przewidywał, wiele nieudanych prób zerwania z nałogiem, ograniczenie lub zaniechanie jakichś działań z powodu nałogu, trwanie w nałogu mimo jego szkodliwego wpływu na zdrowie i życie osobiste.

Palenie tytoniu jest uzależnieniem psychicznym (polega na przymusie zapalenia papierosa, aby osiągnąć uczucie odprężenia) i najprawdopodobniej fizycznym. Kryteriami zależności fizycznej są tolerancja i zespół fizycznych objawów odstawienia. Tolerancja to stan obniżonej wrażliwości organizmu na skutki działania używki: polega na konieczności podawania coraz większych dawek dla otrzymania takiego samego efektu. W ciągu dnia wzrasta tolerancja na działanie nikotyny: palący twierdzą, że pierwszy papieros w ciągu dnia sprawia im największą przyjemność. Natomiast objawy po zaprzestaniu palenia (abstynencyjne) to głód papierosa, drażliwość, frustracja, agresja, lęk, niepokój, wzrost napięcia, trudności w koncentracji, nadmierna senność lub bezsenność, depresja oraz dolegliwości somatyczne (zwolnienie akcji serca, spadek ciśnienia, wzrost apetytu i masy ciała, bóle głowy czy dolegliwości żołądkowe). Na ogół objawy te osiągają maksymalne nasilenie w ciągu tygodnia, a większość z nich ustępuje najczęściej po okresie 3 do 4 tygodni od zaprzestania palenia. Tylko zwiększenie apetytu i głód nikotynowy mogą utrzymywać się dłużej, a chęć zapalenia papierosa często powraca nawet po miesiącach czy latach od rzucenia palenia.

Papierosy o małej zawartości nikotyny nie zmniejszają zagrożenia, gdyż palacz zwiększa intensywność zaciągania się, głębokość inhalacji i objętość wciąganego dymu, aby dostarczyć potrzebną dla "uzależnionego mózgu" ilość nikotyny, co powoduje wzrost zagrożenia jego rakotwórczymi składnikami. Papierosy o małej zawartości nikotyny uzależniają równie mocno jak zwykłe papierosy, gdy tymczasem większość ludzi uważa je mylnie za mniej niebezpieczne.

Do uzależnienia tytoniowego przyczyniają się czynniki fizjologiczne i psychologiczne, ale także socjologiczne: palenie najczęściej rozpoczyna się w okolicznościach towarzyskich lub przez naśladownictwo. Kolejne etapy na drodze do uzależnienia to eksperymentowanie z papierosami, uczenie się palenia i w końcu nawykowe używanie tytoniu, przy czym etapy te często następują tak szybko jeden po drugim, że około 20 proc. młodzieży uzależnia się od nikotyny już po miesiącu okazjonalnego palenia, przy czym objawy uzależnienia są u dzieci i młodzieży równie silne jak u dorosłych palaczy. Firmy tytoniowe dobrze wiedzą, że uzależnienie najczęściej rozpoczyna się w okresie dorastania. Dlatego kierują reklamy papierosów szczególnie do osób młodych.

Fragment artykułu ze "Służby Życiu" 2001/01 YMoże coś takiego

Źródło: topranking.pl/919/narkotyki.php


Temat: Jestem nowa i mam pytanie.
Dziekuje za szybka odpowiedz i chyba znalazlam odpowiedz. Ciagle probuje rzucac
palenie ostatnio nie palilam miesiac i mysle ,ze czasem ten glod nikotynowy
zagluszam jedzeniem. NIe potrafie rzucic raz a dobrze. Zawsze zaczynam pociagac
po miesiacu niepalenia potem znowu rzucam palenie ale to wszystko powoduje ,ze
jestem na pernamentym glodzie.
Jeszcze raz dziekuje bo to chyba jednak nie BED.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,12051,19386279,19386279,Jestem_nowa_i_mam_pytanie_.html


Temat: zmienić moderatorów!!!!!!!!
Gość portalu: halski napisał(a):

> bo nie wywiązują się ze swoich obowiązków.
> Co to za opieka skoro nie stać ich na wysiłek, niewielki przecież, żeby wkleić
> informcję o handlu w czasie świąt a zwłaszcza informację gdzie można kupić
> papierosy na Pogodnie.
> Przecież do tego powinno być to forum zeby zaspokajać w pierwszym rzędzie
> podstawowy głód informacjyjny!!!!!!!!!!!


Ty masz chyba głód nikotynowy... ;)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,70,33958326,33958326,zmienic_moderatorow_.html


Temat: mamo_kotula jak tam rzucanie fajek?
MZ śpi pewnie jeszcze
żeby przespać głód nikotynowy

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,34708,33666875,33666875,mamo_kotula_jak_tam_rzucanie_fajek_.html


Temat: biorezonans lub cokolwiek :(
Ja rzuciłem po 23 latach dzięki Tabexowi. Srodek dostępny w aptece bez recepty,
kosztuje 12 zł. W moim wypadku ogromnie zmniejszył głód nikotynowy - i nie palę
półtora roku. Biorezonansu tez próbowałem - starczyło na parę tygodni, niestety.
Życzę powodzenia.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,64,91685484,91685484,biorezonans_lub_cokolwiek_.html


Temat: Nie chce palic papierosow!!!!
Mieszkam w Krakowie.Paliłam 25 lat. Niepalę 5 miesięcy. Podaję numer telefonu
kom.0603541226. Tam mają sposób na głód nikotynowy.To nie żarty.Sama miałam
mieszane uczucia idąc na ten zabieg/podłączają człowieka do jakiejs
maszyny/.Jak na razie skuteczne.Dana
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,210,214479,214479,Nie_chce_palic_papierosow_.html


Temat: Nie pale
Dasz rade:-)
Norka :-)
Witaj ..jak tam idzie?
Sa jakies radosci?
Glod nikotynowy trwa krotko i zawsze mija...
Trzymam z toba..nie daj sie...
nie zamlamuj:-)


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,176,70016452,70016452,Nie_pale.html


Temat: Zbędne kilogramy

Y| Dziekuje, postaram sie;-) dodatkowo zamierzam rzucic fajki od jutra,
wiec
| wiecie... macie pomysl czym zapychac glod nikotynowy?

Tu nie chodzi tylko o glod nikotynowy, lecz rowniez, a moze
nawet - przede wszystkim - o glod "czynnosciowy", czyli
zajecie dla Twoich rak... W momentach w ktorych zwykle
siegasz po fajke bedzie Ci szczegolnie trudno przy jednoczesnym
odchudzaniu czy tez probie utrzymania wagi. Stad tez pomysl
z rzucaniem fajek od jutra jest niebezpieczny. Podpowiadam
ze szczerego serca: wez sie za rzucanie palenia gdy osiagniesz
stabilizacje obnizonej masy ciala!

Pozdrawiam serdecznie i zycze wytrwalosci
Hoodzielec, tluszczozerca

Y
Dzieki serdeczne:)
postanowienie noworoczne nr 2- znalezc fajnego niepalacego faceta;-) zeby
miec sie czym zajac... hahaha

Szczesliwego Nowego Roku.
Pozdrawiam.
Aurore


Źródło: topranking.pl/1561/zbedne,kilogramy.php


Temat: Chodnikowych smierdzieli
aari^^^ pisze:

Y

Wszystko zależy od okoliczności - górnicy zjeżdżają na całą dniówkę na dół
i nie palą.

Y
A ja nie musiałem palić w kinie - ani o tym nie myślałem, ani mnie
ochota na dymka na zewnątrz nie wyganiała ;)
Uzależnienie od papierosów, to nie sam głód nikotynowy,
ale jego wzrastająca intensywność w pewnych okolicznościach.

Wiele osób nie rzuca palenia ze strachu właśnie przed tym,
jak będzie np. wyglądać poranek bez szluga, kawa bez dymka,
piwo bez dopalacza itp. Ja do nich też należałem.

A gdy ktoś "od zawsze" pracował bez dymka i bez wyjścia na dymka,
to nawet gdy jest nałogowcem, problemu z tym nie ma.
Np. na motocyklu można bez papieroska wiele godzin, a w samochodzie
zachciewa się bardzo szybko ;) Zależy od człeka i przyzwyczajeń.

v.


Źródło: topranking.pl/1747/chodnikowych,smierdzieli.php


Temat: Celnicy znaleźli narkotyki w dopalaczach
Nikotyna nie uzaleznia fizycznie. Jedynie psychicznie. Po odstawieniu papierosow
(rzuceniu palenia) po dwoch dniach mija glod nikotynowy. Pozniejsze objawy -
ewentualna chec siegniecia po paierosa - sa tylko efektem uzaleznienia psychicznego.

Fizycznie to uzalezniaja opiaty, szanowni obroncy dopalaczy. A tak swoja droga
skoro takie swinstwo jak dopalacze sa legalne, to czemu wreszcie nie
zalegalizuja marihuany - jest najmniej szkodliwa dla zdrowia sposrod tego
rodzaju uzywek.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,67,99831091,99831091,Celnicy_znalezli_narkotyki_w_dopalaczach.html


Temat: "Palenie zabija", ale nie w polskich klubach
"Palenie zabija", ale nie w polskich klubach
1 stycznia tego roku rzuciłam palenie. Oczywiście trudno mi mówić o
skuteczności tego postanowienia, gdyż jeszcze nie przeszłam "próby ogniowej"
czyli nocnego wyjścia na imprezę. Boję się tego, bo jak się trochę wypije, a
ludzie wkoło kopcą non-stop to ma się taki głód nikotynowy... Oczywiście w
takim wypadku alkohol też ograniczę (czyli wyjdzie mi na zdrowie :) ). Ale
chodzi o to, że o wiele trudniej rzucić palenie szczególnie, jak ma się bogaty
kalendarz imprezowy. Totalnie rozumiem osoby niepalące. Czasami, jak nie palę
to aż mnie mdli od dymu. Wtedy właśnie sięgam po papierosa, bo jak palę to dym
mi mniej przeszkadza. Istne błędne koło.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,769,89448852,89448852,_Palenie_zabija_ale_nie_w_polskich_klubach.html


Temat: papierosy
Palę i chętnie bym przestał, gdybym tak uzależniony już od tego nie był (w sumie już z 6 lat palę). U mnie w liceum raczej mało osób pali na taką ilość uczniów. U mnie w klasie tylko 4 osoby (w tym ja). Jak jest kasa to Davidoffy czarne (mniam), jak nie ma to spike'i, a jak już zupełny deficyt, a głód nikotynowy daje porządnie znać to speciale, szlugi ruskie za 4 zeta. (bardzo rzadko, jak nie mam na nic normalnego to zwykle idę do kogoś pożyczyć te 6-7zł)

Źródło: topranking.pl/896/papierosy.php


Temat: Ja tez nie pale.
Czasem wydaje mi się, ze z każdym dniem łatwiej, tak jak np. dzisiaj. Czasem
natomiast wprost przeciwnie. Miewam takie kryzysy, ze wątpię w to czy dam rade
(tak jak to było wczoraj). Nie mam ataków głodu. Kiedy dopadał mnie głód
nikotynowy natychmiast szłam do lodówki, ale po otwarciu stwierdzałam, że nie
jedzenia, a papierosa domaga się mój organizm. Szukałam zatem innych zajęć.
Przyznam, ze na początku były to dość dziwne decyzje, ale panicznie szukałam
czegokolwiek, żeby tylko choć na chwile nie myśleć o papierosach.
Przykłady:
1. Bezmyślne przełączanie kanałów. Zajęcie zwykle do niczego nie prowadzi i nic
nie wnosi, ale na jakiś czas pomogło.
2. Gry komputerowe. Także zajęcie na krótka metę i szybko się nudzi, jednak w
pierwszych trzech dniach skutecznie oddalało myśli od papierosa.
3. Czytanie. Zwykle sprawia przyjemność. Teraz nie mogę sie skupić nad treścią
i po kilkukrotnym przeczytaniu tego samego rozdziału dochodziłam do wniosku, ze
to tez nie ma sensu.
Nie mam wsparcia. Wszyscy w gronie najbliższych i znajomych palą, w dodatku
pala jak smoki.
W walce z nałogiem jak na razie pomaga:
- spacer;
- godzinna kąpiel;
- robienie porządku w szafach i szafkach;
- porządkowanie notatek, dokumentów;
- dzielenie się swoimi doświadczeniami z innymi towarzyszami niedoli na forach;)
- żucie wieczorem gum Nicorette (zwykle 4 wystarczają na wieczór i są naprawdę
skuteczne);
- gimnastyka wieczorna. Wszystko jedno, jakiego typu są to ćwiczenia. Naprawdę
poprawia samopoczucie i podbudowuje psychicznie.
Ponadto zapisuję się do klubu fitness, żeby dwa wieczory w tygodniu mieć
zajęte. W weekend podejmę ostateczną decyzje, jaki wykupię karnet.
Nie wiem czy mi się uda. To dopiero 23 dni.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,176,25060951,25060951,Ja_tez_nie_pale_.html